Przejdź do głównej zawartości

Mój sposób na smaczne śniadanie

Jestem wielbicielką wszelkich omletów i naleśników. Takie smażone placuszki często, więc goszczą na moim stole nawet wcześnie rano. Śniadanie to jak wiadomo podstawa, więc może być nieco bardziej kaloryczne, bo dostarcza paliwa na cały dzień. Do tego jakieś świeże owoce i odrobina miodu, czy syropu klonowego i można iść i zdobywać świat.

Pyszne placuszki z dodatkiem jajka.

Przy robieniu naleśników najważniejsza jest patelnia... zaraz po przepisie ;) W zasadzie ja nie używam przepisów tylko wale wszystko "na oko" i paczam czy ciasto jest ok. Więc naleśniki u mnie zawsze są inne :PPP Jedyne co się nie zmienia to patelnia do naleśników. Wybrałam ją z tego zestawienia https://www.parazgara.pl/patelnia-do-nalesnikow/ i trzymam się jej rękoma, nogami i kubkami smakowymi ; )

Na takiej patelni do naleśników ciasto nie przywiera. Jest cienka więc się szybko i łatwo nagrzewa.

 A Wy co zjadacie na śniadanie?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jesień nadchodzi nieubłagalnie

Dni stają się coraz krótsze. Pogoda robi się dosłownie z dnia na dzień coraz zimniejsze. Niewątpliwie nadchodzi jesień.
Z jednej strony bardzo lubię tę porę roku, bo można bez wyrzutów sumienia posiedzieć w domu pod kocykiem. Zaczyna się sezon herbaciany - na gorące napoje i powoli zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Człowiek mimochodem zwalnia i dostaje jakieś takiej zadumy. Z drugiej strony często pada deszcz, słońca jest jak na lekarstwo i nie bardzo można wyjść pospacerować. Wiele osób dostaje depresji i nikomu nic nie chce się robić. Ech...szkoda negatywnie się nastawiać. Lepiej pójdę zapalić sobie świeczkę, by nastrój się zrobił nieco bardziej romantyczny ;)


Wszyscy pamiętamy co robiliśmy 10 kwietnia

Kogokolwiek się nie zapytać, każdy praktycznie z precyzyjną dokładnością jest w stanie powiedzieć, co robił 10 kwietnia 2010 roku. Wtedy, kiedy dowiedział się o katastrofie smoleńskiej. Tak nasza psychika  i pamięć działa, że w obliczu silnych emocji, możemy zapamiętać daną datę i przede wszystkim to, co robiliśmy w tym momencie.
Każdy z moich znajomych, do dziś pamięta, gdzie był i co robił, jak się dowiedział o tej tragedii. Ja byłam po sobotniej imprezie i spała u mnie znajoma. Już zdążyłyśmy wstać, ogarnąć się - ona składała pościele, ja robiłam śniadanie. Włączyła tv na Dzień dobry TVN i na dole pojawił się pasek z tą informacją. Zawołała mnie by przełączyć na TVN 24 i wtedy jeszcze nie było wiadomo, czy ktoś przeżył. Pamiętam, że na początku mówili o dwóch osobach, które niby miały żyć i tak sobie mówiłyśmy, by była to pani Kaczyńska. Nawet nie wiem dlaczego. Potem zadzwonili rodzice i znajomi, którzy chcieli nas powiadomić o tej tragedii.
Dziś po 7-miu latach, jestem w stanie a…