piątek, 2 września 2011

Dwa miliony judaszowych srebrników

To, o czym mówiło się od kilku tygodni, w końcu zostało ogłoszone oficjalne. Mistrz Polski Asseco Prokom Gdynia został zwolniony z pierwszej rundy rozgrywek Tauron Basket Ligi, by mógł swobodnie wystartować w rosyjskiej lidze VTB.

Najpierw krótko o sytuacji. Decyzja o wyłączeniu Asseco z pierwszej rundy rozgrywek TBL jest korzystna tylko i wyłącznie dla Asseco. Pozwala ona Tomasowi Pacesasowi uniknąć powtórki z poprzednich rozgrywek, a więc budowy "drużyny" sięgającej w porywach ponad 20 koszykarzy. Oficjalnie nie istnieją żadne pozytywne skutki tej decyzji dla PLK i PZKosz, a skutki negatywne można by wymieniać długo. Ocena tego, czy są "bardzo złe" czy "złe, ale praktycznie nieistotne" zależy oczywiście od punktu siedzenia, ale co do meritum wszyscy są zgodni. Dlaczego władze PLK i PZKosz uległy presji mistrza Polski? Nie trzeba wielkiego rozumu, by domyślić się, że nie chciały popaść w otwarty konflikt z Ryszardem Krauze, którego firma jest największym sponsorem związku. Pacesas postawił na swoim, bo cynicznie wykorzystał fakt, że bez pieniędzy Krauzego działacze mogliby w najgorszym wypadku nie dostać pensji, czego na pewno (ha, ha, ha) by nie chcieli. Teraz to już przeszłość - według mojego bardzo dobrego źródła Prokom wesprze PZKosz sumą dwóch milionów złotych. Starczy na rachunki i sutą bibkę.


Teraz komentarz. Panowie z Nowego PZKosz - dla mnie właśnie straciliście dziewictwo. Od tej pory każde wasze słowo na temat "podwyższania standardów" w jakiejkolwiek dziedzinie będę komentował szyderczym śmiechem. Nie jesteście w tym momencie ani o centymetr lepsi od Romana Ludwiczuka, który robił różne świństwa, byle tylko osiągnąć to, na czym mu zależało. Właśnie - cytując Łukasza Ceglińskiego - spuściliście całą swoją "rewolucję moralną" w klozecie. Mieniliście się innymi, a postępujecie tak samo jak ci, których zastąpiliście. Wszyscy decyzyjni, bez wyjątku. Rezygnacje w geście protestu? Nie widzę. Teraz chciałbym już tylko, abyście jak jeden mąż zapuścili brzuchy i wąsy, bo tylko to różni część z was od betonowej kasty działaczy. 


PS. Na koniec wątek osobisty. Nie dziwię się, że taki list podpisali panowie Jakubowski i Bachański, ale zaskoczył mnie podpis Marcina Widomskiego, którego zawsze miałem za uczciwego i honorowego superprofesjonalistę. Teraz jestem w kropce. Marcinie, moja jak zwykle szczera rada - a może to był ten moment, gdy trzeba było powiedzieć "no pasaran"?. Kto jak kto, ale Ty nie musisz przecież trzymać się koryta, jak niektórzy filozofowie czy architekci - jesteś na to za dobry. Rozumiem powody - lojalność wobec kolegów, poświęcenie w imię przyszłych zwycięstw, miłość do koszykówki, ale... Marcinie, czy naprawdę było warto? 

10 komentarze:

  1. Panie Piotrze,
    Marcin Widomski od kwietnia zrobił tyle głupich rzeczy i podpisał się pod takimi idiotyzmami, że ręce by Panu opadły jakby Pan to przeczytał...
    Przykład? Proszę bardzo!
    Nowy regulamin KS podpisany przez Widomskiego stanowi o nowych demokratycznych wyborach Kolegium Sędziów mniej więcej tak:
    "Delegaci wybiorą Kolegium Sędziów spośród kandydatów zaproponowanych przez Zarząd PZKosz."
    Demokracja ale nowy PZKosz w akcji!

    OdpowiedzUsuń
  2. sponsor tauron ??? przeciez ta firma nigdy się nie szanowała !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Brak słow na to co oni nam zrobili oni kalecza nasza ligę wszyscy kibice zostali wysmiani napluto nam w twarz!!!!!!! je*** PLK ;] bez asseco

    OdpowiedzUsuń
  4. To gwóźdź do trumny popularności koszykówki w Polsce. Na dodatek dowiaduję się, że dla PLK/PZKosz liczy się tylko Prokom, Anwil i Śląsk. Reszta klubów - to jak widać - tylko dodatek i tło dla w/w. Ja rozumiem, że Turów nie ma takich osiągnięć jak Wielka Trójca, jednak od kilku sezonów należy do ścisłej czołówki ligi, ma chęć udzielać się w Europie, ma stabilnego i hojnego sponsora. Decyzja o zwolnieniu Prokomu z ligi i dziwaczny kalendarz uderza w Turów,który - w przeciwieństwie do Prokomu - będzie musiał kombinować, jak rozegrać zagęszczoną I rundę i pogodzić to z Euroligą lub EuroCup'em. Na dodatek problemy z halą nie nastrajają optymistycznie przed 2013 rokiem... Czy już nas spisali na straty?

    OdpowiedzUsuń
  5. ktoś się rodzi księdzem, ktoś kurwą, a ktoś inny złodziejem. czasami ma to dobre strony bo się można poznać

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie Turów zawsze jest poza marginesem "możnych" tej ligi, bo nie musi nikomu włazić w dupę, a poprzedni sezon pokazał, że można napędzić wiele strachu gwiazdeczkom ze śledziowa bez kasy Rycha K. Biedny Pacek i spółka płacze, że nie da rady grać w PLK Eurolidze i VTB jednocześnie i z czegoś musi zrezygnować na rzecz $ ze wschodu. Przecież decyzja PZKosz i PLK podpada pod paragrafy, bo ta decyzja nie jest niczym innym jak działaniem zarządów tych spółek na ich niekorzyść. Co na to Ministerstwo Sportu? Co na to CBA, CBŚ, Prokuratura i inne służby, które w tym wypadku powinny zainterweniować. Żenada!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię Kaczyńskiego , ale szkoda że w swoim czasie nie udało mu się załatwić Rycha !!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Komedia.... ale będa pociśnieci w halach na wyjezdach.Kiedy łaskawie dołączą do ligi

    OdpowiedzUsuń
  9. Panowie z tzw. nowego zarządu plk i pzkosz tak naprawdę poprawili tylko a może aż PR polskiego kosza, ale tak naprawdę od początku działają na szkodę koszykówki. Wszystkie ich decyzje "rozwarstwiają" ligę. Wzmacniają cztery może pięć najmocniejszych klubów ze stabilnym, często po politycznym poparciu budżetem, a osłabiają kluby biedniejsze, których nie stać na zapłat za transmisję telewizyjną czy na "zapłatę kary" jeżeli nie trafią z transferem zagranicznego gracza, czy też złapie on kontuzję i zechcą go wymienić. Mimo, że liga ma sponsorów to kluby muszą płacić wysokie wpisowe, płacić za sędziów i z tego co słychać coraz wyższe gaże za coraz niższy poziom sędziowania. W sumie nie ma się czemu dziwić. Całe doświadczenie Pana prezesa Jakubowskiego to praca dla jednej "firmy" która obecnie nazywa się Prokom Gdynia, a w której to ostatnim jego stanowiskiem była posada dyrektora generalnego. Miał on sztab składający się z kilkadziesięciu osób do pomocy. Ten Pan nigdy nie zrozumie jakie problemy mają prezesi większości klubów koszykarskich, którzy na etacie mają jednego pracownika, i na kntrakcie kolejnych dwóch może trzech na okres miesiąc przed rozpoczęciem rozgrywek do ostatniego meczu, którzy muszą często żebrać od prezydentów swoich miast o wsparcie finansowe, czy też prosić lokalny biznes o te wsparcie nie mogąc zaoferować nawet kilku transmisji w sezonie. Nie mając wieloletnich kontraktów sponsorskich nie mogą podpisywać wieloletnich kotraktów z zawodnikami, teraz zabiera im pełną halę z meczu przeciwko jego Prokomowi. Na koniec jeszcze jedna dygresja. Dzisiej mamy utalentowaną koszykarsko młodzież, któr pochodzi z wielu miast nie tylko z Trójmiasta, Włocławka, czy ze Słupska, młodzież która zaczęła trenować bo podziwiała nie tylko Adama Wójcika czy Maćka Zielińskiego ale też takich zawodników jak Goran Jagodnik, Jeff Norgard, Kendall Wiliams Igor Griszczuk i wielu wielu innych. Jeżeli zawodniów tego pokroju zabraknie to następne pokolenie albo podzie do innej dyscypliny ze startą dla koszykówki, albo pójdzie na piwo, ze stratą dla polskiego sportu. PANIE JAKUBOWSKI POLSKA KOSZYKÓWKA NIE ZACZĘŁA SIĘ W GDYNI I NA GDYNI NIE KOŃCZY!!!

    OdpowiedzUsuń