Przejdź do głównej zawartości

Wszyscy pamiętamy co robiliśmy 10 kwietnia

Kogokolwiek się nie zapytać, każdy praktycznie z precyzyjną dokładnością jest w stanie powiedzieć, co robił 10 kwietnia 2010 roku. Wtedy, kiedy dowiedział się o katastrofie smoleńskiej. Tak nasza psychika  i pamięć działa, że w obliczu silnych emocji, możemy zapamiętać daną datę i przede wszystkim to, co robiliśmy w tym momencie.
Każdy z moich znajomych, do dziś pamięta, gdzie był i co robił, jak się dowiedział o tej tragedii. Ja byłam po sobotniej imprezie i spała u mnie znajoma. Już zdążyłyśmy wstać, ogarnąć się - ona składała pościele, ja robiłam śniadanie. Włączyła tv na Dzień dobry TVN i na dole pojawił się pasek z tą informacją. Zawołała mnie by przełączyć na TVN 24 i wtedy jeszcze nie było wiadomo, czy ktoś przeżył. Pamiętam, że na początku mówili o dwóch osobach, które niby miały żyć i tak sobie mówiłyśmy, by była to pani Kaczyńska. Nawet nie wiem dlaczego. Potem zadzwonili rodzice i znajomi, którzy chcieli nas powiadomić o tej tragedii.
Dziś po 7-miu latach, jestem w stanie aż w tak szczegółowy sposób opisać, co robiłam. Nie pamiętam jak to było przy WTC w USA, ani przy śmierci papieża. Jednak ta katastrofa, która teraz jest z perfidą ciągnięta przez polityków, zrobiła takie wrażenie, że mózg pamięta to do dziś.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wakacyjny niezbędnik w trasie

Podczas urlopu, jeśli nigdzie poza Polskę się nie wybieramy, lubimy pojeździć po naszych krajowych miejscówkach. Niezbędnym więc gadżetem była nawigacja samochodowa, którą zakupiliśmy już ładnych kilka lat temu. Teraz mamy już inny model, inne mapy i ogólnie wiemy nieco więcej. Jednak trzeba było swoje przejść, by mieć wiedzę na aktualnym poziomie. Zresztą te kilka już ładnych lat temu, mapy i nawigacja pozostawiały dużo do życzenia. Od opowieści o tym jak ktoś ze szwagrem środkiem pola po autostradzie jechał, po te nasze osobiste wrażenia, kiedy droga nad morze zaprowadziła nas w kompletne chaszcze i miejscowi musieli nam pomagać, wyjechać na prostą. Źródło: http://mapygps.pl/nawigacja-samochodowa/ Obecnie już takich problemów nie ma. Ufam na tyle naszej nawigacji, że już nie siedzę z dodatkową, papierową mapą. Czasy się zmieniły, ale samochodowy GPS jest nadal moim wakacyjnym niezbędnikiem.

Mój sposób na smaczne śniadanie

Jestem wielbicielką wszelkich omletów i naleśników. Takie smażone placuszki często, więc goszczą na moim stole nawet wcześnie rano. Śniadanie to jak wiadomo podstawa, więc może być nieco bardziej kaloryczne, bo dostarcza paliwa na cały dzień. Do tego jakieś świeże owoce i odrobina miodu, czy syropu klonowego i można iść i zdobywać świat. Pyszne placuszki z dodatkiem jajka. Przy robieniu naleśników najważniejsza jest patelnia... zaraz po przepisie ;) W zasadzie ja nie używam przepisów tylko wale wszystko " na oko " i paczam czy ciasto jest ok. Więc naleśniki u mnie zawsze są inne :PPP Jedyne co się nie zmienia to patelnia do naleśników. Wybrałam ją z tego zestawienia  https://www.parazgara.pl/patelnia-do-nalesnikow/ i trzymam się jej rękoma, nogami i kubkami smakowymi ; ) Na takiej patelni do naleśników ciasto nie przywiera. Jest cienka więc się szybko i łatwo nagrzewa.  A Wy co zjadacie na śniadanie?

Krem ze ślimaka

Fuj! Tak sobie w pierwszej kolejności pomyślałam. Krem z dodatkiem śluzu ślimaka, który ma mieć podobno super właściwości jeśli chodzi o naszą cerę. Dostałam próbkę, bo całego kremu to bym się bała kupować. O dziwo krem bardzo ładnie pachnie, jest koloru białego i ma konsystencję żelowatą. Trochę się ciągnie, jak prawdziwy śluz ślimaka, ale w sumie mi to nie przeszkadza. Co do działania to mogę tylko napisać, że krem dobrze nawilża skórę i jest miły w użytkowaniu. By się więcej wypowiedzieć, to trzeba by pełne opakowanie kupić.